Rutyna pracy, domu, szkoły i wszelkich prozaicznych aktywności dnia powszedniego przesłania czasem nadrzędne wartości naszego życia. Zatraceni w biegu za obowiązkami zapominamy, po co to wszystko robimy.

Jaki cel ma punktualne przybycie do biura, jeżeli odbywa się kosztem relacji z dziećmi czy partnerem. Maluchy budzone o świcie, popędzane do przedszkola, zamiast radośnie żegnać się z rodzicami zostają z żalem, by większość dnia spędzić poza rodziną. Kiedy już uda się dotrzeć z powrotem do domu odsuwamy pociechy na bok, bo trzeba zrobić obiad, pranie i całą masę innych spraw. Najmłodsi zwykle zajmują się więc telewizją lub ciekawszymi obecnie tabletami i telefonami. Wychowuje ich kultura komercji i cyberświat. Małżonkowie widują się przelotnie rano i wieczorem. Trudno o podtrzymanie bliskiej i intymnej atmosfery związku, kiedy czasu starcza zaledwie na omówienie bieżących problemów, rachunków, awarii itp. uroków codzienności. Bardziej ambitni potrafią znaleźć jeszcze siły na aktywności fizyczne lub hobby. Często niestety oznacza to oddzielne zainteresowania. Warto zatrzymać się więc czasem i zastanowić dokąd nas to prowadzi. Kiedy i na co wydamy zarabiane tak ciężko pieniądze? Najbliżsi potrzebują przede wszystkim być z nami, a nie z tym, co możemy im kupić. Owszem, mając zaplecze finansowe znacznie łatwiej i wygodniej zorganizować życie. Ważne jednak, by nie wpaść w pogoń za jutrem i potrafić czerpać z chwili obecnej. Znaleźć godzinę na rozmowę, zabawę, wspólny spacer. Każdy z nas ma inne priorytety i to one powinny wyznaczać nasze dalekosiężne plany. Sztuką jest zatem umiejętność cieszenia się teraźniejszością i życia jednocześnie w zgodzie z tymi nadrzędnymi ideami. Oczywiście cenne jest przewidywanie i organizowanie własnej starości, czy dorosłości dzieci. Ważne natomiast by zachować umiar w koncentrowaniu się na odległych celach, jeżeli ma ono odbywać  się kosztem ważnych dla nas osób. Niedobór kontaktów z najbliższymi wpływa negatywnie na rozwój dzieci a także na samopoczucie dorosłych. Więź z rodziną tworzy się każdego dnia, jako skutek wspólnie spędzanego czasu. Konsekwencje ograniczonych relacji odczuwa się dopiero po latach. Wtedy niestety bywa już za późno na ich budowę. Pozostaje jedynie radzić sobie z tym, co mamy.

Więcej artykułów na stronie: www.poradniapsychologiczna.eu