I Powiatowy Rajd Rowerowo-Kajakowy „Pamiętamy śladami historii” zorganizowany został przez Gminne Centrum Kultury i Sportu w Piszczacu ze środków Powiatu Bialskiego.

W I Powiatowym Rajdzie Rowerowo-Kajkowym „Pamiętamy Szlakiem Historii” wzięło udział ponad 30 osób z obszaru powiatu bialskiego. Grupę zasili m.in. rowerzyści z Bialskiego Klubu Rowerowego z Białej Podlaskiej. Były również osoby z Piszczaca, Wisznic, Rosszosza.

Rajd rowerowy

Start rajdu odbył się w Ortelu Królewskim przy  dawnej drewnianej cerkiewce unickiej datowanej na 1706 rok. Pierwszy postój był w Kościeniewiczach, gdzie uczestnicy zobaczyli dawną drewnianą cerkiew unicką, podobną do tej z Ortela oraz tajemniczy kopiec/kurhan. Po około 7 km miał miejsce postój w Dąbrowicy Małej przy remizie strażackiej, gdzie znajduje się tablica upamiętniająca miejscowego artystę-malarza Bazylego Albiczuka. Po wysłuchaniu krótkiej prelekcji o malarzu, kolumna ruszyła w dalszą drogę. 


Wszystkie odwiedzane miejsca na trasie dla wielu uczestników było nowością, spora grupa osób, była zachwycona i wręcz zdziwiona, że na Południowym Podlasiu jest tyle ciekawych atrakcji.

W Piszczacu przy Urzędzie Gminy, wszyscy dostali lekki posiłek „na Małysza” – bułeczka plus banan oraz wodę do uzupełnienia bidonów. Po krótkim odpoczynku, ruszono na osadę Lebiedziew – Zastawek,  gdzie czekało zwiedzanie unikalnego w skali kraju cmentarza tatarskiego (mizaru). Ostatnim przystankiem na sobotniej trasie rowerowej była miejscowość Kostomłoty, gdzie znajduje się kolejna unikatowa atrakcja turystyczna, tym razem w skali światowej, jedyna na świecie katolicka parafia neounicka obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Po dłuższym postoju w Kostomłotach, peleton ruszył w ostatni 7 kilometrowy odcinek trasy. Kodeń powitał rowerzystów pięknym popołudniowym słońcem.

Spływ kajakowy

Uroki rzeki Bug znane są nam miejscowym, ale znane są również daleko poza granicami naszego regionu czy nawet kraju. Ta niezwykła rzeka, co roku przyciąga rzeszę turystów, którzy spragnieni są nadbużańskiej unikatowej przyrody, mikroklimatu oraz piękna nieuregulowanej formy. Doznać tego wszystkiego mogliśmy podczas drugiego dnia imprezy, na spływie kajakowym doliną Bugu ze Sławatycz do Kodnia.