Wiosna idzie dużymi krokami, już ją prawie widać zza zakrętu…A my jesteśmy nieprzygotowani, nosimy zbędne kilogramy pod ubraniami. Dzisiaj przerzucamy się na zdrowe jedzenie, ale bez wyrzeczeń.

Zrobimy schab duszony z brokułem gotowanym na parze i puree ziemniaczane na jogurcie naturalnym. Przygotujmy listę zakupów.

- pół kilograma schabu

- brokuł

- kilka ziemniaków

- koperek

- 3 łyżki jogurtu naturalnego

- 1 duża cebula

- 3 ząbki czosnku

- pieprz i sól ziołowa, ziele angielskie, liść laurowy

Schab po umyciu kroimy na plastry, które lekko rozbijamy tłuczkiem. Wkładamy do garnka i zalewamy niedużą ilością wody. Pozwalamy się mięsu zagotować , po czym łyżką zbieramy powstały na powierzchni garnka szum. On nie jest trujący, ale wygląda …dość nieciekawie. Do schabu dodajemy posiekany czosnek i pokrojoną w piórka cebulę. Dodajemy przyprawy i zaczynamy dusić mięso. Robimy to na bardzo wolnym ogniu, pamiętając aby woda ledwo zakrywała schab. Duszenie potrwa około dwóch godzin, więc musimy uzbroić się w cierpliwość. Pod koniec duszenia mięsa możemy przygotować resztę obiadu. Ziemniaki wiadomo , obieramy, solimy, gotujemy , odcedzamy. Dodajemy jedną łyżkę jogurtu  i tłuczemy je na puree. W garnku do gotowania na parze , lub jak ktoś takowego nie posiada, to do zwykłego garnka wlewamy wodę. Doprowadzamy do wrzenia, nakładamy durszlak z brokułami podzielonymi na różyczki i gotujemy. Nie zapomnijmy posolić wodę , ale bardzo minimalnie. Przykrywamy pokrywka i gotujemy kilka minut, uważając aby brokuł nam się nie przegotował, bo wtedy straci swój zielony kolor. Podsumujmy: ziemniaki utłuczone, brokuł uparowany, mięso zapewne już miękkie…W szklance wymieszajmy teraz kilka łyżek sosu powstałego podczas duszenia mięsa , dodajmy 2 łyżki jogurtu i energicznie wymieszajmy na gładką masę. Dodajemy ją do mięsa i obiad mamy gotowy…Uff więcej pisania niż jedzenia, ale zaręczam , że opłacało się to wszystko czytać bowiem obiad smakował wyśmienicie i zdrowo.