Smaczną przekąską będzie dzisiaj bakłażan. Inna nazwa tego warzywa to psianka podłużna, oberżyna czy gruszka miłości. Widzimy go tylko w kolorze fioletowym. Pod dotykiem skórka jego jest naprężona i miła w strukturze.

Ojczyzną bakłażana są Indie. W Polsce uprawiana była jako roślina ozdobna, daleko, daleko później jako jadalna. Jest absolutnym źródłem błonnika i pomaga w trawieniu, szczególnie tłustych potraw. W skórce bakłażana zawarty jest fenol, który poprawia funkcjonowanie organizmu. Nadszedł czas aby coś z tego warzywa upitrasić.

Kupuje 2 bakłażany średniej wielkości. Przy zakupie oglądam je uważnie, dobry bakłażan nie powinien mieć skaz, wgnieceń i przede wszystkim musi być jędrny. Myję go pod gorącą wodą, osuszam i kroję na dosyć cienkie plastry. Układam na tacy, posypuje obficie solą i czekam aż puści sok.  Jak zauważę krople soku zbieram je papierowym ręcznikiem. Przekładam bakłażana na drugą stronę, solę i powtarzam czynność z osuszaniem. Po około godzinie plastry są gotowe do smażenia. Szklankę mąki pszennej , 1 jajko, pół szklanki mleka mieszam na jednolitą masę. Ciasto musi być  troszkę gęściejsze jak na naleśniki. Jako dodatek do ciasta wkrajam koperek. Na rozgrzanej patelni na oleju układam plastry bakłażana obtoczone w cieście i smażę z obu stron na rumiany kolor. Bakłażan najlepiej smakuje z sosem czosnkowym. Nie pozostaje już mi nic innego jak go smacznie zjeść.