Ta uniwersalna prawda dotyczy wszelkich obszarów naszego życia. Pracownik jest najefektywniejszy, kiedy wykonuje obowiązki sprawiające mu radość. Klient najchętniej kupuje towary znane i sprawdzone, gwarantujące zadowolenie. Dzieci uwielbiają się bawić i nikt nie jest lepszy w tej dziedzinie od nich. Najzgodniejsze małżeństwa wypracowują przez lata podział zadań, pozwalający skupiać się na preferowanych przez siebie pracach.

Jeżeli chcemy zatem zarządzać ludźmi z radością przychodzącymi do firmy postarajmy się dobierać obowiązki dopasowane do ich potrzeb. Czasem nawet warto zatrudnić nowego specjalistę, albo zlecić coś zewnętrznie niż mobilizować do rozwoju kogoś najlepiej odnajdującego się w dobrze wyćwiczonych i znanych czynnościach. Nie oznacza to, że mamy unikać zmian i utrzymywać stały poziom zamiast wznosić się wyżej. Chodzi jedynie o rozsądek i uwzględnianie upodobań personelu w dążeniu do celów organizacji. Podobnie w rodzinie, czy w szkole. Najmłodsi uczą się zdecydowanie chętniej, tego, co ich ciekawi. Poprzez gry i harce nabywają wiele niezbędnych umiejętności i poznają nową wiedzę. Dobrze jest, jeżeli wychowankowie szkół przyswoją podstawy z każdego przedmiotu, ale niech wybitnie rozwiną już tylko własne zainteresowania. Pozwolenie młodzieży na realizację swoich pasji sprzyja formowaniu się węższych kompetencji i pomijaniu pewnych zdolności, lecz daje szansę skutecznego odnajdywania drogi dalszej edukacji. Dzięki temu prawdopodobne staje się wybranie zawodu, który da spełnienie, a niekoniecznie prestiż, zarobki, czy inne mniej cenione przez młodego człowieka wartości. Rodzice nierzadko bezwiednie narzucają potomstwu swoje wizje ich przyszłości, zapominając o tym, że syn, czy córka może czerpać szczęście z zupełnie innych rzeczy. Gimnazjalista będzie lepiej uczyć się wybranego przez siebie języka lub tańczyć, a nie koniecznie woli francuski, grę na pianinie, czy w tenisa jak zdecydowali opiekunowie. Nawet przedszkolak z zapałem pomoże nam wyrzucić śmieci czy poskładać pranie, albo uporządkować swoje zabawki, jeżeli chętnie bawi się „w dom”. Partner w związku, który lubi aktywność i sport lepiej zajmie się dziećmi na placu zabaw, czy zabierając je na wycieczkę rowerową, niż podczas wymuszonego wspólnego obrabiania lekcji. Jedni wolą grać w gry planszowe, czy wspólnie rysować, inni czytają książki, chodzą do kina, lub jeżdżą konno. Czas na własne hobby oraz zgoda na pozostawienie innym wyboru ich aktywności przynosi więcej pożytku niż nakłanianie siebie lub innych do narzuconych działań.

Więcej artykułów na stronie: www.poradniapsychologiczna.eu